Twój Czakram
By
Lelum Znów powrócił. Zawsze wraca. TWÓJ czakram. Twój ...? Teraz mój. On wraca do mojej wyciągniętej ręki, a Ty? Jest wierniejszy od Ciebie. Ty nie chciałaś powrócić.Zawszy gdy wyciągam dłoń by go pochwycić to tak jakbym ją wyciągała do Ciebie. Widzę jak obręcz połyskuje w słońcu i wtedy widzę Twoje oczy. Często błyszczały. Kiedy czułaś niebezpieczeństwo , kiedy obwiniałaś się i łzy świeciły w kącikach. Najbardziej jednak lubiłam ich blask kiedy patrzyłaś na mnie, miękko, z miłością. Gotowa byłam
wtedy zatopić się w nich i nigdy nie wracać do realnego świata. Twoje oczy śmiały się często, a wtedy na ustach gościł najpiękniejszy uśmiech jaki znałam. TE wargi lekko rozchylone często dzieliły się ze mną swoim ciepłem.Tęsknię...
Dlaczego Ty nie wraca
sz do moich wyciągniętych ramion? Są puste...Dzisiaj udało mi się rozdzielić czakram w locie. Pomyślałam o nas. Na początku dwa przeciwne charaktery, jak czakramy, które stworzyły ten dwuczęściowy, w końcu stałyśmy się częściami całości. Uzupełniałyśmy się. Jak mogłaś zachwiać tę równowagę? Jak ja mogłam na to pozwolić?
Czasami myślę, że powinnam wystawić szyję na dotyk tej obręczy. Krótkie cięcie i koniec bólu. To jednak nie jest wyjście. Wiem, że jesteś gdzieś blisko, ale to za mało. Szukam ciągle w pamięci sposobu , by odwrócić tę samotność.
Rzucam czakramem z wysiłkiem jęcząc. Kiedy wraca szumi jakby chciał uspokoić mnie, uciszyć. Szszszszsz.... To do mnie. Twój głos tak samo mnie uspokajał po nocnych koszmarach. Widziałam te straszne rzeczy we mnie, a Ty cicho uciszałaś moją pamięć. Ciche szszszsz... tego mi było trzeba. Dzisiaj słyszę ten szept w dźwięku powracającego czakramu. Nauczyłaś mnie słyszeć więcej, a jednak nie słyszę tego czego najbardziej pragnę
– Twego głosu. A może jednak. Każdy dźwięk , który przypomina mi o Tobie, to słowa skierowane do mnie, od Ciebie.Twój czakram .....mój czakram –
cząstka Ciebie przy mnie.